Dziś 2 tygodnie od kiedy zaczęłam się odchudzać!
Moja waga przedtem potrafiła się wachać w granicach 57 - 58.2A obecnie wacha się miedzy: 54.4 - 55.0
Skurczył mi się żołądek - to jak byłam głodna w pierwszy dzień, a to jak jestem chociażby w dzisiejszy to wielka różnica ( mniej jem niżeli kiedyś i obywa się to bez prawie żadnego uczucia głodu).
Mam chwilowe skoki mieszanych uczuć - raz czuję się lepiej niż kiedyś, jem zdrowiej, wyglądam zdrowiej, jednak chwilami mam naskoki: jezu, ale jesteś grubą świnią i w swoim ciele czuję się beznadziejnie..
Jedzenie zdrowiej, rzadziej, mniej kalorycznie stało się dla mnie łatwiejsze, przyzwyczaiłam się częściowo, nie jest to dla mnie już takie zuuue jak na początku.
To takie małe podsumowanie:)
A dziś -
Jedzenie:
- rano po 6.40: 2 chlebki wasa posmarowane margaryną delma z masłem, sałatka (robiona na 2 razy: wczoraj i dziś) : 2 ugotowane jajka, ogórki, szynka, kukurydza, łyżka majonezu light, pieprz
- po 11: jabłko
- po 13: sałatka z kawałkami [smażonego] kurczaka, pomidorem, papryką, sałatą lodową, ogórkiem, ciut ciut sosu czosnkowego (byłam z koleżankami, musiałam coś sobie zamówić [one zamówiły sobie pyszne zapiekanki:(])
- po 13:30: ciasto czekoladowe z nadzieniem czekoladowym i wiśniowym (namówiła mnie koleżanka i zjadłam z nią na pół :()
- po 15.30: pare gryzów bułki serowej,dwa gryzy kiełbasy
- po 20:30 herbata zielona
tak więc koło 800 kcal dziś?
Kurczę, przez to głupie ciastko mam mniej kcal niż zawsze (ale też i te zbędniejsze kcal).
To, że dziś mniej kcal jest karą za ciastko.
Ale dziś 2 tydzień, nagroda jakaś powiedzmy to była. Wiem, źle.
Bywa, chwila słabości. Ale po niej czuję się silniejsza.
Ćwiczenia:
- 1h WF w szkole
- 30 minut tańca
- 2 kolejki 6 Weidera
- 300 superbrzuszków
- 50 odwróconych brzuszków
- 20 brzuszków
Życzcie mi szczęścia jutro, pojutrze i popojutrze próbne egzaminy
(dlatego też ciastko mogę wybaczyć [czekolada lepsza na myślenie niby]) !
Chudnijcie, kwitnijcie kochane! ;*

Już dwa tygodnie za Tobą, gratulacje ;* Cieszę się, że widzisz różnice i idzie Ci coraz lepiej. I zazdroszczę trochę... No ale, tak trzymaj. I podziwiam za ilość ćwiczeń ;o
OdpowiedzUsuń2 tygodnie, ale ten czas Ci zleciał. :) Mam nadzieję, że osiągniesz co planujesz, więc życze powodzenia :*
OdpowiedzUsuńChudnij ! . :* ;3
Szybko Ci zleciało, mam nadzieję, że waga nie wróci, bo duże postępy. :) Trzymaj się kochana. ;* I powodzenia na egzaminach. ;*
OdpowiedzUsuńno szkoda, że zjadłaś to ciastko, ale i tak jest dobrze :) taka mała nagroda za 2 tyg ciężkiej pracy :] no i wagę masz super. oby tak dalej ;*
OdpowiedzUsuń