57 56 55 54 [53] 52 ...

środa, 25 kwietnia 2012

Dzień szesnasty!

Muszę wam kurrdę powiedzieć, że masakrycznie zmniejszył mi się żołądek:D
Jak rano g gdzieś przed 10 zjadłam śniadanie, tak po 14 głodna wcale nie byłam i jabłko jadłam na siłę (po połowie jabłka czułam się już bardzo syta).

Bilans:
  • rano po 10: musli z mlekiem
  • po 14: jabłko
  • po 16: na pół zapiekanka ze sztangla (z ziarnami, nie normalnego) z malutką ilością sera, papryki, kurczaka, sosu czosnkowego, pomidora (normalnie potrafiłam całą zjeść, a po pół głodna byłam, a teraz normalnie przez pare godzin brzuch mnie bolał z przejedzenia)
Łącznie: około 800, może ciut wyżej kcal? :)

Ćwiczenia: to jedynie 10 minut tańca
Mam okres, boli, nie daję rady ćwiczyć, ale też masę łaziłam po sklepach za prezentem, więc też coś.

Mam świetny chumor, jest super! :D

3majcie się!;*

3 komentarze:

  1. Nic tylko się cieszyć, teraz nie będziesz się musieć męczyć, żeby nie jeść tylko będzie to przychodzić naturalnie ;) Co zresztą widać u Ciebie po bilansie ;) Trzymaj się chudo ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. dobry bilans, fajnie że masz dobry humor i motywację. zapraszam do mnie cassie-ana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne wieści :) wgl super Ci idzie, a jak się żołądek zmniejszy to przynajmniej nie chodzi się ciągle głodnym i wgl jest łatwiej w diecie :)

    OdpowiedzUsuń