Jak rano g gdzieś przed 10 zjadłam śniadanie, tak po 14 głodna wcale nie byłam i jabłko jadłam na siłę (po połowie jabłka czułam się już bardzo syta).
Bilans:
- rano po 10: musli z mlekiem
- po 14: jabłko
- po 16: na pół zapiekanka ze sztangla (z ziarnami, nie normalnego) z malutką ilością sera, papryki, kurczaka, sosu czosnkowego, pomidora (normalnie potrafiłam całą zjeść, a po pół głodna byłam, a teraz normalnie przez pare godzin brzuch mnie bolał z przejedzenia)
Ćwiczenia: to jedynie 10 minut tańca
Mam okres, boli, nie daję rady ćwiczyć, ale też masę łaziłam po sklepach za prezentem, więc też coś.
Mam świetny chumor, jest super! :D
3majcie się!;*
Nic tylko się cieszyć, teraz nie będziesz się musieć męczyć, żeby nie jeść tylko będzie to przychodzić naturalnie ;) Co zresztą widać u Ciebie po bilansie ;) Trzymaj się chudo ;*
OdpowiedzUsuńdobry bilans, fajnie że masz dobry humor i motywację. zapraszam do mnie cassie-ana.blogspot.com
OdpowiedzUsuńświetne wieści :) wgl super Ci idzie, a jak się żołądek zmniejszy to przynajmniej nie chodzi się ciągle głodnym i wgl jest łatwiej w diecie :)
OdpowiedzUsuń