57 56 55 54 [53] 52 ...

czwartek, 19 kwietnia 2012

Dzień dziesiąty!

Ważąc się przed obiadem u koleżanki: 54.9 ! Kuźwa, jak ja dawno nie widziałam, takich cyferek! Ale po obiedzie z powrotem: 55.5 ;d

Ogólnie nie jestem z siebie zadowolona, bo podżeram, mam mniejszą motywację.
Mam również coraz gorsze myśli jeśli chodzi oMistrzostwa - z "w finale będę na stówę, może uda mi się być na podium, będzie super!" zmieniło się na "nie wiem czy dam radę dostać się do finału" + uczucie zgorszenia, posiadania wielorybiego ciała, bycia gorszym od innych w tańcu, a nie tak jak kiedyś tą najlepszą..
Nie wiem, jest źle. Jestem o wiele mniej głodna niżeli na początku diety, ale na pewno mam większy apetyt.


Bilans:
  • rano po 6: płatki fitness na mleku, chlebek wasa posmarowany serkiem
  • w szkole od 8 do 14: jabłko, kanapka z ciemnego pieczywa ze słoniczkiem z pomidorem i serkiem
  • po 15: zupa pomidorowa
  • po 16-18: jogurt danone, jogurt light z płatkami fitness, 2 chlebki wasa, pare paluszków kukurydzianych
  • + podjadłam gryza kiełbasy, kabanosa, SNICKERSA
Podliczając: kuźwa, około 1300 kcal.

Nie popisałam się dziś, kuźwa jeszcze gorzej.


A jutro wcale nie będzie lepiej, bo przychodzi koleżanka nocować, tak więc trochę pojemy, zaj*biście wprost.. Ale za to będę się starała w następne dni lepiej odżywiać(może...)


A ćwiczenia:
  • w domu potańczyłam trochę: może jakieś pół h?
  • 100 superbrzuszków
  • 50 odwróconych brzuszków
  • I kolejka 6 Weidera
Dziś również ćwiczenia słabiutko w porównaniu do m.in. wczoraj. Ale zero chęci + zakwasy pokazały swoje..


25dniowewyzwanie.
Dzień2: Twój cel.
Płaski brzuch (możliwie jak najbardziej do Maja do Mistrzostwa), waga 51, później pomyślę nad dalszym zrzucaniem wagi.




3majcie się, chudnijcie i trzymajcie za mnie kciuki! xoxo





4 komentarze:

  1. Bilans nie wyszeł Ci źle, ważne że jadasz zdrowo i możesz sie najeśc :) uzyskasz płaski brzuch, wystarczy odrobina czasu i wytrwałości ! :* Wierzę, że nie zawalisz i uzyskasz to co planujesz <333

    Chudnij słońce :*

    OdpowiedzUsuń
  2. no też mam ostatnio takie problemy, ale nie ma co.. trzeba iść do przodu. za dobrze jest, by to zepsuć. waga Ci już fajnie spadła ;) a jakby zawalić, to sporo by wróciło. a bilans nie jest taki zły, tylko szkoda, że zjadłaś batona. ale tak to jest ok ;] trzymaj się ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Przynajmniej jesz pięć posiłków dziennie i nie przejadasz się! A 1300 to wcale nie tak dużo, więc się nie przejmuj ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Cel masz świetny. :) Ale nie martw się porażką. ;* Myśli zawsze są takie w diecie.. Więc nie rezygnuj. :) Trzymaj się. ;*

    OdpowiedzUsuń